|
Wpisany przez Bartosz Sawicki Departament Analiz DM TMS Brokers S.A.
|
|
czwartek, 12 stycznia 2012 09:26 |
|
Amerykańskie indeksy rozpoczęły rok rajdem na północ, ale kolejne sesje przynoszą małe wahania: poza pierwszą sesją w 2012 roku średnia Dowa nie odnotowała większej dziennej zmiany niż 70 punktów. Wczoraj indeksy kończyły notowania, po raz kolejny przy umiarkowanych obrotach w okolicach kreski. Indeks skupiający trzydzieści amerykańskich blue chipów konsoliduje się powyżej szczytów usytuowanych w okolicach 12 290 punktów. Z kolei indeks S&P 500 testuje ważny poziom oporu związany z październikowymi szczytami i poziomem 76,4 proc. zniesienia Fibonacciego spadków zainicjowanych latem 2011 roku. Inwestorzy z pewnością czekają na dane dotyczące wyników finansowych, które firmy z Wall Street osiągnęły w czwartym kwartale. |
|
Wpisany przez DM TMS Brokers S.A. Dyrektor Departamentu AnalizKrzysztof Wołowicz
|
|
czwartek, 11 sierpnia 2011 17:43 |
|
Po umocnieniu amerykańskiej waluty w pierwszej część wczorajszej sesji, kiedy to kurs EUR/USD osiągnął poziom 1,4110, następne godziny przyniosły zanegowanie wcześniejszego ruchu. Wydaje się, że zapowiedź spotkania kanclerz Merkel i prezydenta Sarkozego w przyszłym tygodniu była w tym przypadku głównym impulsem oddziałującym na kwotowania EUR/USD. W godzinach popołudniowych pojawiła się informacja, iż 16 sierpnia przywódcy największych krajów strefy euro przestawią plan walki z kryzysem. W efekcie wspólna waluta ponownie zaczęła zyskiwać do USD. O godzinie 16:10 kurs EUR/USD znajdował się na poziomie 1,42. Poprawa sentymentu na globalnych rynkach znalazła odzwierciedlenie w poziomie kursu EUR/CHF. Szwajcarska waluta nieco straciła i po 16 kwotowana była w relacji do euro na poziomie 1,08. Osłabieniu franka pomogły informacje o tym, że Szwajcarski Bank Centralny rozważa sztywne powiązanie franka do euro, czyli tzw. „currency peg”. Wydaje nam się, iż z arsenału środków które władze tego kraju mogą zastosować w celu osłabienia swojej waluty akurat ten jest mało prawdopodobny ze względu na prawny wymóg przeprowadzenia referendum w tej sprawie. Traktujemy te działania jako krótkoterminową próbę wpłynięcia na kurs franka. Publikowane po południu dane dotyczące amerykańskiego bilansu handlowego miały tylko niewielki wpływ na osłabienie dolara. Rynek krajowy kolejny raz pozostawał pod wpływem wydarzeń globalnych. Gorsze od prognoz dane dotyczące deficytu na rachunku obrotów bieżących zeszły na dalszy plan. Popołudniowa część sesji na krajowym foreksie przyniosła umocnienie złotego do głównych walut. W relacji do EUR złoty z poziomu ponad 4,19 ok. godziny 14 aprecjonował w kolejnych godzinach w okolice 4,16. Podobnie było w przypadku kursu USD/PLN, który spadł z poziomu 2,9750 do 2,9220 i CHF/PLN. W tym ostatnim przypadku ruch spadkowy był najsilniejszy. Jeszcze ok. 14 za franka płacono 4,0210 złotego, podczas gdy pod koniec sesji już tylko 3,8240. Poprawa nastrojów na rynkach światowych wsparta interwencją BGK wyraźnie pomogły polskiej walucie. Jutro znaczącym czynnikiem wpływającym na kurs złotego może być publikacja inflacji - jednak zależy to od tego czy lepszy sentyment na rynkach utrzyma się na dłużej.
DM TMS Brokers S.A. Dyrektor Departamentu AnalizKrzysztof Wołowicz |
|
Wpisany przez FMC ManagementMichał Mąkosa
|
|
środa, 10 sierpnia 2011 14:58 |
|
Emocje nadal za sterami Początkowy spokój na głównej parze walutowej przyczynił się także do ograniczenia ruchów na parze USD/PLN. Od początku notowań złoty nieznacznie tracił do dolara powracając w południe do poziomu 2,86. Dopiero w miarę upływu czasu silne spadki na głównej parze walutowej wywindowały kurs do wartości 2,9050. Sytuacja na drugiej parze wyglądała podobnie. W pierwszych godzinach handlu złoty nieco mocniej tracił na wartość względem wspólnej waluty. Próba powrotu powyżej poziomu 4,10 udał się po kilku podejściach. To w połączeniu z późniejszą przeceną ryzykowniejszych aktywów pozwoliło wspiąć się parze EUR/PLN aż do wartości 4,1280. Jednak tak wysoki poziom długo się nie utrzymał i pod koniec sesji za jedno euro można było otrzymać 4,1220 zł. Polskiej walucie nie pomogły dziś za bardzo udane aukcje obligacji skarbowych. Ministerstwo Finansów sprzedało bowiem papiery dłużne o łącznej wartości 6 mld złotych przy zainteresowaniu rzędu 12 mld. Pocieszającą informacją jest fakt, że według premiera Donalda Tuska Polska ma już sfinansowane ponad 90% potrzeb pożyczkowych na 2011 rok, co przy obecnie dużej niepewności na rynku i awersji na rynku pozwala na uniknięcie znacznego wzrostu kosztów finansowania.
Udana aukcja nie pomogła
Większość dzisiejszej sesji europejskiej przebiegało pod znakiem spokoju. Do godziny 13:00 aktywności na rynku był mniejsza niż podczas ostatnich notowań i kurs głównej pary walutowej nie zmieniał się w znaczącym tempie. Zapewne inwestorzy odpoczywali po ostatnich mocnych zawirowaniach na rynku. Skorzystała z tego wspólna waluta, która powoli umacniała się względem dolara będącego nadal pod wpływem wczorajszego komentarza Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Także udana sprzedaż włoskich bonów skarbowych, które uplasowano na rynku z mniejszą rentownością i większym zainteresowaniem niż podczas poprzedniej aukcji pozwoliły inwestorom na nieco śmielsze ruchy. Dzięki temu kurs pary EUR/USD dotarł pod poziom 1,44. Nie przebywał tam jednak zbyt długo, gdyż w miarę zbliżanie się do końca obrotów w Europie i otwarcia sesji amerykańskiej wspólna waluta była coraz mocniej wyprzedawana. Euro traciło na wartości pomimo pozytywnych informacji na temat Francji, która do 24 sierpnia ma przestawić plan redukcji deficytu oraz potwierdzenia jej ratingu przez agencje Moody’s i Fitch. Spadek notowań eurodolara mógł być spowodowany tym, że inwestorzy zrewidowali wczorajsze swoje emocje i doszli do wniosku, że ewentualna działania ze strony FED mające pomóc przyśpieszyć wzrost gospodarczy mogą nie nastąpić zbyt szybko. Również brak kolejnych znaczących impulsów wzrostowych przy nadal silnych niepokojach o przyszłość mógł przyczynić się do kolejnej ucieczki od ryzykowniejszych aktywów. W efekcie po godzinie 16:00 za jedno euro trzeba było zapłacić 1,4180 dolara.
FMC ManagementMichał Mąkosa |
|
Wpisany przez DM TMS Brokers S.A.Departament Analiz Przemysław Gerschmann
|
|
wtorek, 09 sierpnia 2011 20:08 |
|
Zgodnie z przewidywaniami poranne umocnienie się złotego było równie nietrwałe jak podobne wzrosty w dniu wczorajszym. Po tym jak na dobre otworzyły się giełdy europejskie, a do handlu dołączyły Stany Zjednoczone, polska waluta gwałtownie się osłabiła. Frank szwajcarski kontynuował skokowe umacnianie się w stosunku do złotego, docierając dziś do poziomu 3,92. W tym tempie para CHF/PLN osiągnie cenę 4 zł już jutro. Złoty gwałtownie osłabił się dzisiaj w stosunku do euro, które w pewnym momencie dnia kosztowało 4,12 zł, czyli najwięcej od ponad roku. O godzinie 16:00 kurs EUR/PLN ustabilizował się na poziomie 4,08, który znajduje się powyżej wczorajszego zamknięcia. Dolar poruszał się dzisiaj w przedziale od 2,8450 do aż 2,9010, a dalszy kierunek będzie zależał od reakcji Fedu na obecną sytuację na rynkach finansowych.
W radiowym wywiadzie prezes Europejskiego Banku Centralnego, Jean-Claude Trichet, powiedział dziś, że ECB jest obecny na rynku wtórnym, ale nie planuje interwencji na pierwotnym rynku długu. Podkreślił, że podstawowym zadaniem ECB jest dbanie o stabilność cen, a nie o utrzymanie konkretnych poziomów, a obecna sytuacja na giełdach jest wywołana problemem zaufania w globalnej gospodarce. Trudno nie zgodzić się z tym stwierdzeniem, gdyż obecne spadki wynikają nie tyle ze słabych fundamentów makroekonomicznych, które przecież nie zmieniły się tak gwałtownie na przestrzeni tygodnia, tylko z postępującej paniki i niepewności. FOMC spotyka się dzisiaj, aby przedyskutować bieżącą sytuację rynkową oraz podjąć decyzję w sprawie wysokości stóp procentowych. Obecnie znajdują się one na poziomie 0,25 proc. i spodziewane jest pozostawienie ich bez zmian. Bezrobocie w USA utrzymuje się na poziomie 9,1 proc., a liczba nowych miejsc pracy nie wzrasta do granicy mogącej zapewnić zmiany w strukturze zatrudnienia. Tymczasem rośnie presja wywierana przez rynki na Bena Bernanke i kierowany przez niego Fed, w związku z oczekiwaniami na ewentualną trzecią rundę ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej. Oczekuje się, że amerykańskie władze monetarne podejmą działania w celu opanowania giełdowych przecen i towarzyszącego im chaosu. Spadki na światowych parkietach zwiększają prawdopodobieństwo interwencji ze strony banków centralnych. Tymczasem po spotkaniu Komitetu Federalnego ds. Otwartego Rynku nie jest przewidziana żadna konferencja prasowa. Podobnie też milczą władze szwajcarskie, które dziś debatowały w sprawie działań jakie mogą zostać podjęte celem zatrzymania wzrostów wartości franka. Z każdym dniem para EUR/CHF jest coraz bliższa zrównania kursu – dziś dotarł on do poziomu 1,0475. Frank konsekwentnie umacnia się także w stosunku do dolara, ustawiając kolejny rekordowy poziom wynoszący 0,7360. DM TMS Brokers S.A.Departament Analiz Przemysław Gerschmann |
|
|